Aleksandra

Całkiem niedawno rozpoczęłam swoją fotograficzną podróż z Basiolandią a konkretnie z kursem ,, Fotografia dziecięca z odrobiną magii „.

Od samego początku czułam , że będzie to ciekawa podróż pełna niezapomnianych wrażeń! Tak właśnie , niezapomnianych ,gdyż kurs w formie online dał mi możliwość powtórzenia materiału kilkakrotnie.

Jako mama fotograf, dodatkowo pracująca na etacie często borykam się z brakiem czasu, jednakże tutaj miałam możliwość nauki w wybranych przeze mnie godzinach nie zaburzając swojego rytmu dnia.

Jestem pod wrażeniem wysiłku jaki włożyła Basia tworząc ten kurs.

Widać, że oddała mu całe swoje serce ♡ Sama budowa kursu to niezwykle przemyślany proces , który oprócz ogromu rzetelnej wiedzy ,jest też zrozumiały, dla początkującego fotografa.

Kurs składa się z trzech modułów .Zaczynaliśmy od niezbędnych podstaw powoli przechodząc w etap przygotowań do sesji. Rozbudowany proces komunikacji z klientem przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Przez moment poczułam się nawet jak wybitny stylista mody tworząc stylizacje do sesji Ostatni moduł to praktyka z wykorzystaniem możliwości światła pod czujnym okiem Basi. Każda lekcja to duża dawka profesjonalnej wiedzy, ,przekazana w sposób zrozumiały i z humorem .

Lekcje są zamknięte w odpowiedniej ramie czasowej. Nie sposób się nudzić a Basia emanuje ciepłem i dobrą energią .

Z kubkiem kawy w ręce mogłabym słuchać Basi cały dzień, jej głos i osobowość jest jedyna w swoim rodzaju <3 Kurs jest magiczny tak samo jak magiczna jest Basia w swojej fotografii. Przyznam,że tej pory nie spotkałam się z lepszym kursem i nigdy nie czułam się aż tak zaopiekowana od początku do końca ,tak jak dba Basia o swojego klienta na sesji tak zadbała też o nas na kursie. Polecam go każdemu kto stawia na rozwój i dawkę rzetelnej wiedzy a także chce nauczyć się troszkę innego spojrzenia na fotografię i to co nas otacza. Dziękuję Ci serdecznie Basiu za ten kurs, za Twoją szczerość i prawdziwość oraz wszystkie cenne wskazówki, życzę Ci żeby Twój kurs ,,rozchodził się jak ciepłe bułeczki”.